Edwin Tinoco

EDWIN TINOCO

Rozmowa o głosie i karierze artysty z Edwinem Tinoco,
asystentem i przyjacielem Luciano Pavarottiego 

Edwinie, byłeś przyjacielem wielkiego tenora Luciano Pavarottiego, któremu asystowałeś aż do końca jego życia. Jak to jest być prawą ręką „Króla tenorów”?

Było to dla mnie wspaniałe doświadczenie i wielki zaszczyt. Być u jego boku przez cały czas, w pracy, która nigdy się nie kończyła i codziennych życiowych czynnościach. Byliśmy przyjaciółmi. Byłem dumny z tego, że Pavarotti otaczał mnie zaufaniem i serdecznością. Choć był człowiekiem wymagającym zawsze zachowywał się w stosunku do mnie życzliwie i empatycznie. Miał dystans do siebie, ale na scenie i w trakcie przygotowań do każdego występu był maksymalnym perfekcjonistą. Do śpiewu i pracy nad głosem podchodził z żelazną dyscypliną, niczym do treningu sportu wyczynowego od tej zasady nie odstępował do końca swoich dni. Obserwowałem jego odpowiedzialną, zawodową konsekwencję z podziwem i wielkim szacunkiem. Wiele nauczyłem się od tego Mistrza.

We wrześniu 2015 mija ósma rocznica śmierci Pavarottiego, właśnie wtedy planujesz przyjazd do Polski, aby wraz z dyrygentem Janosem Acs’em, znanym z prowadzenia słynnych „Koncertów Trzech Tenorów: Pavarotti, Carreras, Domingo”. Poprowadzicie Mistrzowskie warsztaty sztuki operowej pod Tatrami w Kompleksie BUKOVINA Terma Hotel Spa. Skąd ten pomysł?

Mam wspaniałe doświadczenia wynikające z kontaktów z polskimi śpiewakami operowymi. Współpracujące ze mną sopranistki Joanna Lewińska i Agnieszka Kuk zainspirowały mnie pomysłem przyjazdu do Polski w celu przeprowadzenia kompleksowych warsztatów z udziałem wybitnych specjalistów w dziedzinie kształcenia operowego Janosem Acs’em i Donatellą Dorsi, na wzór europejskich Masterclass Dzięki pomocy, zaangażowaniu i gościnności polskich partnerów KUK ART COMPANY i BUKOVINA Terma Hotel Spa pojawiła się taka możliwość. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. Nie mogę doczekać się wizyty w polskich Tatrach, w Bukowinie Tatrzańskiej. Myślę, że to najlepszy z możliwych sposobów by oddać hołd Luciano Pavarottiemu, który kochał i wspierał młodych śpiewaków. Uważał, że prawdziwym wyznacznikiem sukcesu artysty jest umiejętność dzielenia się nim z innymi. Cieszyły go postępy podopiecznych, chciał aby dziedziczyli jego wiedzę i doświadczenie, unikając błędów i trudności, które on jako młody człowiek musiał unieść samotnie.

Czy to prawda, że aby być dobrym managerem artysty trzeba stać się jego przyjacielem, powiernikiem trosk, katalizatorem napięć i psychologiem?

Oczywiście, że tak. Pomiędzy managerem i artystą musi zaistnieć relacja przyjacielska. To z niej rodzi się zaufanie, zrozumienie i kreatywność. Manager lub inaczej mówiąc asystent staje się partnerem, lekarzem, psychologiem ale i najsurowszym krytykiem. Musi wyczuwać potrzeby artysty, jego lęki i obawy, elastycznie dostosowywać się do jego emocji i nastrojów, a jednocześnie konsekwentnie egzekwować realizację zamierzonych wspólnie celów i zdecydowanie korygować błędy. To wymagające zadanie.

Masz ogromne doświadczenie w pracy ze śpiewakami, wynikające nie tylko z relacji z Mistrzem Pavarottim, ale i kontaktów z innymi artystami, dyrygentami, producentami czy dyrektorami instytucji kultury. Wielokrotnie współorganizowałeś tournee międzyknontynentalne , widowiskowe koncerty i kursy mistrzowskie. Czy Twoim zdaniem artysta nie mający obok siebie osób wspierających jego karierę jest w stanie w pełni rozwinąć swoje możliwości i efektywnie wykorzystać swój talent?

Z pewnością każdy artysta potrzebuje kogoś kto poprowadzi profesjonalnie jego solową karierę. Oczywiście najlepsze rozwiązanie to takie, w którym śpiewak może całkowicie skupić się na swoim rozwoju artystycznym, a sprawy organizacyjne przejmuje za niego manager, asystent, lub inna zaufana osoba. Im lepszą pozycję na rynku osiągnie artysta w tym większym znajduje się niebezpieczeństwie i tym bardziej potrzebuje wsparcia oraz mądrego prowadzenia. Dobry śpiewak szybko zapełnia kalendarz artystycznych wydarzeń, przyjmuje wszystkie propozycje, na które jest w stanie dojechać, nawarstwia różnorodny repertuar, nie zostawiając czasu na relaks, pracę nad ciałem, emocjami i głosem. Zazwyczaj taki styl artystycznej pracy kończy się psychofizycznym zmęczeniem prowadzącym w konsekwencji do dysfunkcji ciała, których naturalną konsekwencją są dysfunkcje głosu. To piętrzy problemy. Jakość zamienia się w ilość, dodatkowo nieumiejętność negocjacji i obawa artystów przed utratą rynków pracy skutkuje niezbyt satysfakcjonującymi dochodami. Łatwo w zawodzie śpiewaka operowego o potknięcia, upadek i zaprzepaszczenie kariery, szczególnie wtedy gdy sięga on po najwyższe laury, zaszczyty, uznanie i poklask publiczności. Głośne brawa zagłuszają instynkt i pozbawiają pokory.

A co z pracą nad głosem? Wielu artystów osiągając satysfakcjonującą pozycję artystyczną dzieli czas pomiędzy przygotowaniem partii, a wypełnianiem zobowiązań zapisanych w terminarzu, są samodzielni i nie korzystają z pomocy tzw „drugiego ucha”. Czy taki model w dzisiejszym świecie się sprawdza?

Absolutnie nie! Śpiewacy mogą być samodzielni w momencie kiedy wychodzą na scenę żeby zagrać zaśpiewać swoją partię. Wcześniej muszą włożyć ogromną pracę w przygotowania swojego występu. To złożony proces. Jednym z zasadniczych elementów jest kontrola tzw „drugiego ucha”. Jestem co do zasadności takiej kontroli w pełni przekonany, potwierdzają to moje obserwacje i doświadczenia z pracy z trzema wielkimi tenorami Pavarottim, Carrerasem i Domingo. Mój przyjaciel Juan Diego Florez również hołduje tej świętej zasadzie. Większość współczesnych managerów, asystentów i agentów opiekujących się śpiewakami to ludzie bardzo świadomi, często są to doświadczeni muzycy, śpiewacy, którzy zakończyli już swoją karierę artystyczną bądź korepetytorzy. Warto korzystać z ich wiedzy, doświadczenia i czujnego ucha. Konsultacje wokalne mogą bowiem uchronić śpiewaka operowego przed złymi nawykami fonacyjnymi, błędami wymowy czy wyborem nieodpowiedniego dla głosu repertuaru.

Czym jest pokora w sztuce, czy Mistrz Luciano Pavarotti był „pokorny”?

Być pokornym w sztuce oznacza zawsze słuchać rad innych, umieć czerpać doświadczenie od wielkich artystów, których spotykamy na naszej drodze i przez całe życie doskonalić swój warsztat. Ale pokora to też umiejętność proszenia o pomoc i wsparcie. Często o tym zapominamy. Luciano Pavarotti był artystą niezmiernie pokornym. Pomimo osiągnięcia wielkiej sławy i zawrotnej kariery, zawsze słuchał rad dyrygentów i bezkrytycznie realizował ich uwagi, szanował wskazówki pianistów i często ich wręcz oczekiwał. Pavarotti powtarzał, że śpiew operowy to dziedzina, w której tak naprawdę nigdy nie można osiągnąć doskonałości w 100 procentach, artyście nie wolno osiąść na laurach musi doskonalić swój warsztat przez całe życie. Do końca swojej kariery Mistrz Pavarotti pracował nad repertuarem z „Ukochanym Maestro” Jonasem Acs’em. Teraz pod jego skrzydłami w relaksującej przestrzeni BUKOVINA terma Hotel Spa będą mogli rozwijać swoje talenty polscy śpiewacy operowi.

Często słyszę od kolegów, że lekcje śpiewu czy warsztaty dotyczące zagadnień pracy nad głosem i ciałem śpiewka, to już nie dla nich, bo są „na to za starzy”. Czy powiedzmy, czterdziestokilkuletni artysta może przestać pracować nad swoim głosem i zaufać jedynie swoim odczuciom oraz wypracowanej technice?

Śpiewanie to proces psychosomatyczny. Z biegiem lat zmienia się nasze ciało, sposób myślenia i odczuwania świata. Ze zmianami w obrębie naszego instrumentu musimy oswajać się wciąż na nowo. Przestrzenie rezonacyjne z wiekiem zmieniają swoją formę, zmienia się gospodarka hormonalna, uzębienie i postawa ciała, jakość głosu śpiewaka uzależniona od tych elementów wymaga świadomego podążania za tymi zmianami i modyfikowania nawyków emisyjnych. Dźwięki emitowane przez nasz głos wypływają ze skomplikowanego łańcucha zależności pomiędzy ciałem, umysłem, duchem, wyobraźnią i emocjami. Trudno ustrzec się dysfunkcji na którymś z ogniw. Zawsze znajdziemy coś co można poprawić.

Śpiewaków operowych traktuje się dzisiaj jak „produkty”, które należy klasyfikować, promować i sprzedawać. Co sądzisz na ten temat?

To bezduszny i krzywdzący sposób traktowania artystów. Dla mnie śpiewak operowy nie jest produktem. Artyści należą do klasy ludzi obdarzonych ponadprzeciętnymi zdolnościami. Należy im się szacunek. Śpiewak operowy może „sprzedać się” dzięki swoim niezaprzeczalnym umiejętnościom wokalnym i talentowi artystycznemu. Śpiewaka nie można stworzyć , można go jedynie ukształtować. Ktoś kto nie ma głosu, nigdy nie będzie śpiewał zawodowo i nie zrobi kariery. Ukształtowany artysta wymaga wsparcia, pomocy w kreacji jego profesjonalnej kariery oraz dbałości o jego rozwój. Promowanie artysty to głównie „pomoc w otwieraniu drzwi”, szukaniu miejsc w których jego sztuka i talent dotrą i skonfrontują się z opinią jak najliczniejszej publiczności. To jej werdykt decyduje tak naprawdę o dalszej drodze artysty i nada mu wyższą bądź niższą wartość.

Jaki musi być śpiewak doskonały, aby zapewnić sobie dobrą i stabilną pozycję na rynku muzycznym?

Śpiewak musi być wszechstronny, świadomy swoich mocnych i słabych stron, dojrzały emocjonalnie, gotowy do nauki i wyzwań, pokorny, uważny i cierpliwy, skoncentrowany na celu, wrażliwy, a jednocześnie zdecydowany i silny. Doskonały artysta powinien być znakomicie wykształcony w toku kompleksowych studiów muzycznych, technicznych, wokalnych, językowych i artystycznych. Musi znać i rozumieć swoje ciało oraz sztukę operową, umieć czytać intencje kompozytora którego dzieło prezentuje, znać języki obce, mieć zdolności komunikacyjne i sprawnie współpracować z zespołem. Stabilną pozycję osiągają „pracowite talenty” o wysokiej inteligencji.

Czy Twoim zdaniem tzw. holistyczne podejście do pracy nad głosem ma sens, Wiele mówi się dzisiaj o roli psychologii, pracy mięśni i globalnych odruchów ruchowych, fizjoterapii i rehabilitacji w śpiewie operowym.

Rola psychologii, fizjoterapii , rehabilitacji, a także ruchu i pracy nad ciałem jest bardzo ważna dla każdego artysty operowego. Jego zawód wiąże się z ciągłym stresem, wynikającym ze współzawodnictwa, nieustannych konfrontacji, przesłuchań i ocen krytyki. Istnieją różne metody, które pomagają rozładować napięcia i poczuć się na scenie pewniej. Świadomość własnego ciała i pracy mięśni pozwala lepiej kontrolować pracę oddechu i emisję podczas śpiewu. Nauka i medycyna, szczególnie w dziedzinie fizyki i akustyki oraz fizjoterapii i rehabilitacji głosu wkracza w proces kształtowania śpiewaka. Tłumaczy zależności pomiędzy układami ciała, a jego funkcjonowaniem w aspekcie powstawania głosu ludzkiego. To wiedza bardzo przydatna.

Jest moda na warsztaty mistrzowskie prowadzone przez uznanych śpiewaków operowych. Ale coraz częściej ze śpiewakami pracują dyrygenci, couche wokalni i fizjoterapeuci. Skąd ta zmiana?

Praca z dyrygentem zdecydowanie różni się od pracy z akompaniatorem. Myślę, że to bardzo ważne aby pracować nad partiami operowymi właśnie z szefem orkiestry. To on jest tą osobą w operze, która zna złożoność każdej emocji ukrytej w warstwie kompozytorskiej i rozumie założenia twórcy dzieła. Dyrygent zwraca artystom uwagę na szczegóły instrumentacji orkiestry, plany dynamiczne i konieczność obejmowania materiału całościami, budowania roli. To ostry, dynamiczny trening wymagający od artysty pełnej koncentracji i mobilizacji podobnej do tej, na którą musi być przygotowany wychodząc na rzeczywistą scenę operową. Taka praca gruntownie przygotowuje artystę do finalnego zadana jakie stawia przed śpiewakiem scena. Bardzo ważna jest także dykcja i wymowa w języku, w którym się śpiewa. Uważam, że niezbędna jest praca z couchem wokalnym specjalizującym się w tych zagadnieniach. Słowianie często mają problem z włoską wymową w śpiewie, pochyłe, zbyt głębokie samogłoski to główny zarzut w kierunku polskich artystów śpiewających po włosku.

Agenci muzyczni podejmują współpracę z artystami o mocnej pozycji na rynku? Co z utalentowanym adeptami sztuki, którzy często nie znajdują swojego miejsca na scenie operowej ze względu na brak doświadczenia? Jak przekonać do siebie managerów? Czy jedna aria zaśpiewana podczas przesłuchania wystarczy aby dać świadectwo swojego talentu i umiejętności?

Niestety managerowie, agenci, impresariowie teatrów operowych podczas przesłuchania oceniają i wybierają śpiewaków zazwyczaj słuchając tyko jednej arii. Myślę, że to nie wystarczy aby wymiernie ocenić umiejętności artystyczne i wokalne oraz predyspozycje do pracy danego artysty. Poznaniu prawdziwych możliwości śpiewaka służą kilkudniowe kursy mistrzowskie, masterclass, to one dają prawdziwy obraz warsztatu, osobowości, kondycji, umiejętności współpracy, reakcji na uwagi, odporności na stres, pamięci i tempa pracy artysty. Konkurencja na rynku muzycznym jest ogromna i poziom artystyczny prezentowany przez współczesnych śpiewaków jest wysoki. Nikt nie rodzi się z doświadczeniem scenicznym. Trzeba je gdzieś nabyć. Kontakt z dyrygentami podczas masterclass, występy na koncertach promocyjnych z udziałem szefów instytucji kultury, dziennikarzy i krytyków zwiększają szanse młodych śpiewaków na znalezienie „swojej sceny”. Jestem pewien, że należy stwarzać śpiewakom możliwości do zaprezentowania swojego talentu w wielkich scenach teatrach operowych.

Czy wydarzenie w Bukovina Terma Hotel Spa jest szansą dla śpiewaków operowych?

Tak. Możliwość pracy i wykazania się przed tak wielkim autorytetem dyrygenckim jak Janos Asc i znanym na świecie vocal coaches Donatellą Dorsi to ogromna szansa. Wielokrotnie wybitni uczestnicy tego typu warsztatów znajdowali swoje miejsce na deskach oper i festiwalach za sprawą zaproszeń od Mistrzów. Ufam, że stanie się tak też i tym razem. Zależy to oczywiście już od samych uczestników, ich talentu, pracy i zaangażowania. Ja ze strony będę służyć artystom doświadczeniem, radami i konsultacjami w zakresie jak kreacji kariery artystycznej

Zatem pozostaje nam tylko zaprosić śpiewaków operowych do do kompleksu BUKOVINA Terma Hotel Spa we wrześniu 2015 roku, na warsztaty organizowane przez KUK ART COMPANY pod hasłem „Mistrzowie światowej Opery pod Tatrami” aby mogli skorzystać z cennych uwag Mistrzów: Jonasa Acs’a, Donatelli Dorsi, Dr. Hab. Prof. Nadzw Marka Żaka, FizjoScience i twoich (Edwina Tinoco)

Strona poświęcona artystce